sobota
czwartek
Dla mojego drogiego Złośliwca
Coś się kończy coś zaczyna
Z biegiem czasu mnie ubywa
Coraz trudniej dojść do siebie
Pamięć zrzucić w zapomnienie
No i popaść w nieistnienie
Już nie marzyć
I nie wierzyć
W życia wpaść kołowrót
Lecz tam ciągle we mnie drzemie
Próżne, dziwne to marzenie
Że się ziści cud
Bo w naturze ludzkiej jasne
Że nadzieja kiedy zasnę
Znów uwalnia sny
Takie dziwne i przewrotne
Że gdy dusza moja uśnie
Zaraz widzę Ją
Chciałbym tylko nie pamiętać
W życia plątać się odmętach
Magii poczuć cud
Ja już nie chcę marzeń spełniać
Nie chcę walczyć i zwyciężać
Chciałbym tylko móc nie istnieć już
Być nie bytem
Zaprzeczeniem
Być ironią i wrażeniem
Nie człowiekiem już
Iść jak długo Bóg pozwoli
Lecz nie w ziemskiej tej niewoli
Gdzie istnieje ból
Czas zapomnieć już o magii
O miłości i przyjaźni
Czas na wielki cud
Czas na wielkie zapomnienie
Które niesie ukojenie
No i niszczy ból
Szkoda tylko że tym czasem
Gdy nie piszę ale zasnę
Znów powrócą sny
Sny o jednym mym marzeniu
Sny o wielkim nie-spełnieniu
O tym samym wciąż
I znów będę jak przed laty
Prawie z bólu oszalały
Wierząc w martwy cud...
pozdrawiania dla Asi :)
Autor:
falcon
o
14:58
1 komentarzy
poniedziałek
Róże
Róże specjalnie dla Asieńki, chociaż ich nie chciała... jutro wracam do Warszawy i znów się zaczyna. Rzym nareszcie zdany więc widoki na przyszłość nie są aż takie ponure jak były kilka tygodni temu.
pozdrawiam
falcon
Autor:
falcon
o
21:34
4
komentarzy
a coś tu dodam bo podobno leniwy jestem...
Ukształtował się z ciemności
Ciemność jego domem była
Dusza czarnym obsydianem
Nigdy światła nie zrodziła
Ni sumienia ni litości
Żadnej nawet nitki uczuć
Trwał tak wieki ciągle smutny
Ciągle pełen swego gniewu
Niczym Odyn z jednym okiem
Urągając światu złemu
Tak mijała smutna wieczność
W dziwnym świecie bez światłości
I tak będzie trwać na wieki
Bo nie spotka on miłości
Oto prawda z tejże pieśni
Że jest smutny każdy człowiek
Że jest gniewny zły okrutny
Aż nie spotka jednej z kobiet
Która go miłością zmieni
I pozwoli by był wreszcie
Świadkiem nieba tu na Ziemi
Autor:
falcon
o
19:59
2
komentarzy
sobota
widoczek
pozdrawiam
falcon
wypaliłem się, jestem mało kreatywny, twórczy nie mam pomysłów co tu wpisać i w ogóle.
i coś do karola:
NIENAWIDZĘ CIĘ!!!!!!!!
;)
Autor:
falcon
o
19:48
6
komentarzy
poniedziałek
bo tak
w słuchawkach "Blues dla malej" i "Smutno" SDM, jakoś tak...
"Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera."
Ryszard Riedel
chyba coś w tym jest...
Guild Wars wreszcie przyszły więc jest czym się zająć. no i Discrepo zaczyna mnie pochłaniać. i dobrze. w środę wracam do domu. jakoś tak się dziwnie czuje. tzn niby jest wszystko jak dawniej wszystko jest ok. ale jakby coś umarło... nie marzenie bo z nim ciągle nie mogę dać sobie rady ale pewna wiara w cuda.
btw ostatnio znalazłem cytat który był idealnym odzwierciedleniem mojej postawy życiowej przez pewien czas...
"Czy można pragnąć czegoś niemożliwego i upierać się jednocześnie, że jest to niemożliwe? Czy nie lepiej niemożliwe sztucznie pomniejszyć i w ten sposób zostawić sobie cząstkę nadziei?"
Erich Maria Remarque (Paul Remarque)
dziś wygląda to trochę inaczej. przynajmniej mam taką nadzieję. bo filozofia życiowa którą właśnie sobie wybrałem daje mi jedyną szansę, bo innych nie mam już.
"Nie chcę więcej żadnej nadziei. Nie chcę uwierzyć, że gdzieś na świecie jest lekarstwo albo metoda, czy guru, który potrafiłby wyzwolić mnie od lęku. Ja po prostu chciałbym nauczyć się umierać."
Jonathan Carroll
pozdrawiam Was wszystkich wytrwałych którym chcę się jeszcze czytać bzdury które pisze. pozdrawiam Was którzy przez gg telefony skype czy osobiście musicie wysłuchiwać mojego chrzanienia i udawać współczucie. dziękuje tym paru osobom które wierzyły że jednak istnieje jakikolwiek sens. i tym paru które widziały jego brak i miały odwagę mi to powiedzieć.
pozdrawiam
Michał
Autor:
falcon
o
22:06
9
komentarzy