sobota

:)

To jest przykład mało ambitnego opisu. właściwie żałosnego jeśli chodzi o jego treść merytoryczną...

pozdraiwam
Michał

czwartek

a masz!



Magda chciała zdjęcie to ma! ;P

Dla mojego drogiego Złośliwca



Coś się kończy coś zaczyna

Z biegiem czasu mnie ubywa

Coraz trudniej dojść do siebie

Pamięć zrzucić w zapomnienie

No i popaść w nieistnienie

Już nie marzyć

I nie wierzyć

W życia wpaść kołowrót

Lecz tam ciągle we mnie drzemie

Próżne, dziwne to marzenie

Że się ziści cud

Bo w naturze ludzkiej jasne

Że nadzieja kiedy zasnę

Znów uwalnia sny

Takie dziwne i przewrotne

Że gdy dusza moja uśnie

Zaraz widzę Ją

Chciałbym tylko nie pamiętać

W życia plątać się odmętach

Magii poczuć cud

Ja już nie chcę marzeń spełniać

Nie chcę walczyć i zwyciężać

Chciałbym tylko móc nie istnieć już

Być nie bytem

Zaprzeczeniem

Być ironią i wrażeniem

Nie człowiekiem już

Iść jak długo Bóg pozwoli

Lecz nie w ziemskiej tej niewoli

Gdzie istnieje ból

Czas zapomnieć już o magii

O miłości i przyjaźni

Czas na wielki cud

Czas na wielkie zapomnienie

Które niesie ukojenie

No i niszczy ból

Szkoda tylko że tym czasem

Gdy nie piszę ale zasnę

Znów powrócą sny

Sny o jednym mym marzeniu

Sny o wielkim nie-spełnieniu

O tym samym wciąż

I znów będę jak przed laty

Prawie z bólu oszalały

Wierząc w martwy cud...


pozdrawiania dla Asi :)

poniedziałek

Róże


Róże specjalnie dla Asieńki, chociaż ich nie chciała... jutro wracam do Warszawy i znów się zaczyna. Rzym nareszcie zdany więc widoki na przyszłość nie są aż takie ponure jak były kilka tygodni temu.

pozdrawiam
falcon

a coś tu dodam bo podobno leniwy jestem...

Ukształtował się z ciemności

Ciemność jego domem była

Dusza czarnym obsydianem

Nigdy światła nie zrodziła

Ni sumienia ni litości

Żadnej nawet nitki uczuć

Trwał tak wieki ciągle smutny

Ciągle pełen swego gniewu

Niczym Odyn z jednym okiem

Urągając światu złemu

Tak mijała smutna wieczność

W dziwnym świecie bez światłości

I tak będzie trwać na wieki

Bo nie spotka on miłości

Oto prawda z tejże pieśni

Że jest smutny każdy człowiek

Że jest gniewny zły okrutny

Aż nie spotka jednej z kobiet

Która go miłością zmieni

I pozwoli by był wreszcie

Świadkiem nieba tu na Ziemi

sobota

widoczek

pozdrawiam
falcon

wypaliłem się, jestem mało kreatywny, twórczy nie mam pomysłów co tu wpisać i w ogóle.
i coś do karola:


NIENAWIDZĘ CIĘ!!!!!!!!

;)

poniedziałek

bo tak


w słuchawkach "Blues dla malej" i "Smutno" SDM, jakoś tak...

"Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera."
Ryszard Riedel

chyba coś w tym jest...
Guild Wars wreszcie przyszły więc jest czym się zająć. no i Discrepo zaczyna mnie pochłaniać. i dobrze. w środę wracam do domu. jakoś tak się dziwnie czuje. tzn niby jest wszystko jak dawniej wszystko jest ok. ale jakby coś umarło... nie marzenie bo z nim ciągle nie mogę dać sobie rady ale pewna wiara w cuda.
btw ostatnio znalazłem cytat który był idealnym odzwierciedleniem mojej postawy życiowej przez pewien czas...

"Czy można pragnąć czegoś niemożliwego i upierać się jednocześnie, że jest to niemożliwe? Czy nie lepiej niemożliwe sztucznie pomniejszyć i w ten sposób zostawić sobie cząstkę nadziei?"
Erich Maria Remarque (Paul Remarque)

dziś wygląda to trochę inaczej. przynajmniej mam taką nadzieję. bo filozofia życiowa którą właśnie sobie wybrałem daje mi jedyną szansę, bo innych nie mam już.

"Nie chcę więcej żadnej nadziei. Nie chcę uwierzyć, że gdzieś na świecie jest lekarstwo albo metoda, czy guru, który potrafiłby wyzwolić mnie od lęku. Ja po prostu chciałbym nauczyć się umierać."
Jonathan Carroll

pozdrawiam Was wszystkich wytrwałych którym chcę się jeszcze czytać bzdury które pisze. pozdrawiam Was którzy przez gg telefony skype czy osobiście musicie wysłuchiwać mojego chrzanienia i udawać współczucie. dziękuje tym paru osobom które wierzyły że jednak istnieje jakikolwiek sens. i tym paru które widziały jego brak i miały odwagę mi to powiedzieć.


pozdrawiam
Michał