wtorek
środa
Myslovitz - "Alexander"
Już nie będę z tobą kłócił sięI tak nigdy nie mam racji
Wydawać by się mogło że
Jesteśmy źle dobrani
Najgorsze jest jednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że
Jestem zakochany
Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę
Wiem potrzebujesz tego czego ja
Nigdy mogę Ci nie dać
Nie dlatego że nie chcę Ci dać
A dlatego że sam tego nie mam
Najgorsze jest jednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że
Jestem zakochany
Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę
a pozdrowienia dla (a co tam powymieniam sobie)
-Asi która prześpi pół życia
-Karola i Szymona bez których wykłady były by nudne
-Witka, bez którego nie miał bym kogo wyzywać
-Kuby na którego zawsze mogę liczyć i nie wie co ja widzę
-Czarka który zawsze potrafi rozbawić
-Klaudii która zawsze pamięta
-Uli która chcę mieć własny bar
-Marcie która znów ma doła
-Mon z którą zawsze można pogadać
-Keirze która zawsze rozumie
-My dear siostrze
i na sam koniec moją wspaniałą żonę, która świetnie jeździ samochodem i o której zawsze pamiętam
i tą całą resztę o której zapomniałem a która nie omieszka mi tego wypomnieć.
Autor:
falcon
o
19:24
5
komentarzy
piątek
pszczoła
te setki komentarzy zachęciły mnie do kolejnych publikacji. i znów zdjęcie i wiersz.
Wykrzyczeli hasła rewolucji, równości, braterstwa
Stworzyli siły bezpieczeństwa
Walczyli z imperialistycznym wrogiem
Niszczyli miłość ludzką gnoje...
A teraz mimo iż ich grzeje z paleniska smoła
Diabła przekonują w nieistnienie Boga
Pieczyska
31.01.2006 r.
Autor:
falcon
o
18:10
4
komentarzy
czwartek
taki tam standardowy widoczek :P
Miłości głuchy upadku poety
Którego wiersze nie warte papieru
Na którym spisał swe myśli żałosne
Miłości która nie daje słów żadnych na papier przelać
Bo wszystkie nie godne
Miłości która nie zwykła przegrywać
Prowadź mnie w mej modlitwie
Która nie godna bóstw do których modły swe wznoszę
Miłości która nie daje zapomnieć
Oczu...
W których blasku chciałbym utonąć
Autor:
falcon
o
15:55
1 komentarzy
piątek
Detale

Panie, jeśliś jest
a wiem żeś jest
racz zesłać ukojenie
racz zapomnienie zesłać
i chmurami niepamięci przysłonić
to co zostało ze wspomnień
z pamięci mej Ją wymaż
bo jeśli Ty tego nie zrobisz
to na potęgi silniejsze ode mnie się klne
zniszcze niczym abbadon świat ten żałosny
który w swej nienawiści bezmyślnej
ból tak wielki zadać mi zechciał
niczym Samson koumny nieba poruszę
i na głowy tych pysznych zarosumialców spuszę
i na swoją także
bo choć niczym bół-bogom siłe nam dałeś
ktłórą wiara i myślenie nasze,
to z światem tym marnym nas związać musiałeś
i jego opuścić nie w naszej jest mocy
a tylko Śmierci
takimi nas stworzyłeś, bogów upośledzonych
modrych i dumnych
silnych zarozumialców
w swej pysze potężnych
i słabych jak dzieci we mgle
gdy uczucia wkraczają w te dziwną
gre losu
rosyjską ruletkę
gdzie świat reworwerem a Ty..
kulą
mówią żeś litościwy
może i prawda
lecz czemu na bogów umarłych dziesiątki
musiałeś dać nam uczucia
wiarty
nadzei
miłości
wierzymy bo jakie inne wyjście nam pozostaje
nadzeją się tego życia trztmamy
miłość największych jest bólów prztyczyną
i wiedź o największy że Twoją to winą
i na Twoim sumieniu wciąż ciąży ta wina
za życie Wertera
i za moje także.
Autor:
falcon
o
08:40
5
komentarzy